
Ciemność jako język opowieści – Taco Hemingway „LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY”
Ciemność jako język opowieści – Taco Hemingway LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
Znany pod pseudonimem Taco Hemingway, Filip Szcześniak, urodził się w 1990 roku w Kairze. Wczesne lata swojego życia spędził m.in. w Egipcie i Chinach, co miało znaczący wpływ na jego późniejszą wrażliwość kulturową oraz sposób obserwowania świata. Po powrocie do Polski zamieszkał z rodziną w Warszawie. Po ukończeniu liceum i zdaniu matury w 2009 roku, podjął studia kulturoznawcze na Uniwersytecie Warszawskim. Studiów tych jednak nie ukończył, poświęcając się działalności artystycznej. Wiele aspektów jego życia można poznać przesłuchując jego płyty np. fakt, że choruje na astmę: „znowu ta astma mnie kłuje”*.
Zaczął nagrywać już w 2011 roku, kiedy to pod pseudonimem Foodvillain wypuścił anglojęzyczny mixtape pt. Who Killed JFK. O tym fakcie również możemy się dowiedzieć z jego piosenek: „Wyszła angielska płytka, ale nie pykła, więc wyszedłem po angielsku”**. Po przyjęciu nowego pseudonimu – Taco Hemingway – rozpoczął nowy etap w twórczości, wydał minialbumy w języku polskim. To właśnie drugi album, Trójkąt Warszawski sprawił, że usłyszało o nim wiele osób. Wydanie drugiej płyty spowodowało, że dołączył do wytwórni Asfalt Records. Jego kolejne albumy, takie jak: Umowa o dzieło, Jarmark czy 1-800-Oświecenie, ugruntowały jego pozycję jako jednego z najważniejszych autorów tekstów w polskiej muzyce rapowej.
Twórczość Filipa Szcześniaka jest interpretowana jako zapis doświadczenia pokolenia młodych dorosłych funkcjonujących w realiach późnego kapitalizmu, wielkomiejskiej alienacji i kultury nadmiaru. Album LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY można uznać za kontynuację tej linii, ale jednocześnie za jej pogłębienie.
Albumy Taco Hemingwaya:
- •
Young Hems (2013)
- •
Trójkąt Warszawski (2014)
- •
Umowa o dzieło (2015)
- •
Wosk (2016)
- •
Marmur (2016)
- •
Szprycer (2017)
- •
Soma 0,5 mg (2018)
- •
0,25 mg (2018)
- •
Café Belga (2018)
- •
Flagey (2018)
- •
Pocztówka z WWA, lato ’19 (2019)
- •
Jarmark (2020)
- •
Europa (2020)
- •
club2020 (2023)
- •
1-800-Oświecenie (2023)
- •
LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY (2025)
Charakterystycznym zabiegiem w twórczości Taco Hemingwaya jest wyraźna narracyjność utworów oraz konsekwentne budowanie podmiotu mówiącego, który funkcjonuje jako obserwator codzienności i jednocześnie jej uczestnik. Artysta często posługuje się formą opowieści zbliżoną do krótkiej prozy, osadzając swoje teksty w konkretnych realiach miejskich, najczęściej warszawskich, co nadaje im realizm i dokumentalny charakter. Dającym się zauważyć zabiegiem jest operowanie językiem potocznym, stylizowanym jednak w sposób świadomy i literacki, pozbawiony patosu, a jednocześnie precyzyjny znaczeniowo. Istotną rolę odgrywa także autoironia oraz dystans wobec własnej pozycji artysty i narratora, co pozwala uniknąć jego jednoznacznych ocen i moralizowania. Teksty często mają charakter fragmentaryczny i otwarty, są pozbawione wyraźnej puenty, co sprzyja interpretacyjnej wieloznaczności. Autobiografizm obecny w utworach ma charakter zapośredniczony – „ja” liryczne nie jest prostym odpowiednikiem autora, lecz konstruktem literackim. Całość dopełnia minimalistyczna warstwa muzyczna, podporządkowana narracji i słowu, oraz dominujący ton melancholii i wycofania, który staje się jedną z podstawowych kategorii estetycznych w twórczości Taco Hemingwaya.
Mając na względzie wcześniejsze projekty artysty, jego najnowszy album charakteryzuje się większą introspekcyjnością, ponieważ nawiązuje on w dużej mierze do Trójkąta Warszawskiego i historii, o której słuchacz może się dowiedzieć właśnie z tamtego albumu. Mamy tutaj także do czynienia z ograniczeniem narracyjnej ekspansji, ponieważ to postacie opowiadają swoje wersje tego, co było w przeszłości, jak i tego, co jest w teraźniejszości. Zamiast rozbudowanych powieści fabularnych pojawiają się fragmentaryczne obrazy i refleksje, które układają się w spójną, lecz niejednoznaczną całość. Takie zabiegi mogą sprawić, że płyta może być interpretowana jako moment swoistego zatrzymania i podsumowania dotychczasowej drogi twórczej. Podmiot liryczny nie występuje już w roli ironicznego obserwatora, ale częściej przyjmuje postawę wycofaną, zmęczoną, świadomą kruchości własnych narracji.
Album powstał przy udziale stałych współpracowników i przyjaciół artysty, w tym producentów Rumaka i Borucciego, ale także innych twórców związanych z jego dotychczasową działalnością. Gościnny udział wokalistki, Livki, wprowadził kontrast do dominującej, męskiej perspektywy narracyjnej. Jej głosem została opowiedziana wersja wydarzeń Rudej. Taki zabieg sprawił, że jej obecność ma funkcję dopełniającą, a nie reprezentującą klasyczny duet, przy czym nie narusza kameralnego charakteru albumu.
Uważam, że istotna do zrozumienia tego albumu jest znajomość gatunków literackich i aktualnej sytuacji, która jest w Warszawie. Płyta jest zbudowana wokół symboliki liczby trzy i przypomina kształtem tragedię antyczną. Na ten fakt składa się to, że mamy obecną zasadę trzech jedności – czasu (akcja rozgrywa się w ciągu jednej doby z retrospekcjami do wydarzeń, które miały miejsce podczas Trójkąta Warszawskiego), miejsca (cała akcja dzieje się w Warszawie) oraz akcji (głównym wątkiem jest relacja pomiędzy trzema bohaterami – Piotrem, Rudą i podmiotem lirycznym). Fatum, które ciąży nad bohaterami jest Warszawa – miasto pełne imprez, przelotnych relacji i intensywności. Płyta ma charakter konceptualny, ostatni utwór kończy się tragicznie – dowiadujemy się, że Piotr zginął pod kołami tramwaju, a podmiot liryczny, który się pod niego podszywał na social mediach dostał pozew od Rudej za cyberstalking.
Miasto – najczęściej utożsamiane z Warszawą – funkcjonuje tu jako przestrzeń emocjonalna i egzystencjalna. Liczne odniesienia do konkretnych miejsc, ulic czy sytuacji codziennych nadają tekstom realizm, jednocześnie wpisując je w tradycję literatury miejskiej. Przywodzi to na myśl między innymi Lalkę Bolesława Prusa, w której też mamy do czynienia z realistycznymi opisami Warszawy. Język artysty pozostaje oszczędny, oparty na potoczności, lecz jednocześnie precyzyjny i znaczeniowo gęsty.
Tytuł płyty jest już sam w sobie metaforą kondycji współczesnego podmiotu oraz przestrzeni, w której on funkcjonuje. Latarnie są metaforą światła, nadziei, orientacji i poczucia bezpieczeństwa. W tym kontekście pełnią rolę symbolicznych punktów odniesienia – wartości, sensów albo szeroko pojętych zasad porządkujących rzeczywistość. Uważam, że ich „zgaśnięcie” może sugerować stan dezorientacji, utraty jasnych drogowskazów, co jest charakterystyczne dla doświadczenia współczesności. Przysłówek „wszędzie”, który jest wzmocnieniem tytułu wskazuje na powszechność i nieodwracalność tego procesu. Z kolei określenie „dawno” wprowadza perspektywę czasową, która sugeruje, że ten kryzys nie jest chwilowy i w jakiś sposób oswojony przez bohatera lirycznego. Uważam, że tytuł można odczytywać w wymiarze jednostkowym, jako opis wewnętrznego stanu narratora, ale jednocześnie jako dotyczący zbiorowości. Może to być diagnoza kondycji współczesnego miasta i jego mieszkańców, którzy funkcjonują w przestrzeni pozbawionej jednoznacznych sensów i stabilności.
Album podzielony jest na cztery akty, które można odczytywać jako kolejne fazy introspekcji i emocjonalnego zanurzenia w narrację:
- •
Akt I wprowadza słuchacza w atmosferę miasta i nostalgii (PLAC TRZECH KRZYŻY, PUSTOSZEJĄ SALE KINOWE),
- •
Akt II eksploruje nocne życie i rytm metropolii (TRAMWAJE, ODTRUTKA),
- •
Akt III kieruje uwagę ku relacjom i stanom wewnętrznym (ZAKOCHAŁEM SIĘ POD APTEKĄ, BEZ STRESU),
- •
Akt IV zamyka całość refleksją o stracie i potrzebie autentyczności (FRASCATI, RATUNKU!, OSTATNI?).
Brzmienie albumu jest podporządkowane narracji tekstowej. Produkcja opiera się na minimalistycznych rozwiązaniach, czyli na dominacji syntezatorów, delikatnych partiach perkusyjnych oraz ambientowych tłach dźwiękowych. Instrumentarium nie pełni funkcji ekspresyjnej, lecz ilustracyjną, wzmacniając nastrój melancholii i wyciszenia. Dźwięk nie konkuruje z tekstem, a sprawia, że słuchacz otrzymuje pełną historię. Wokal Taco Hemingwaya cechuje się ograniczoną dynamiką emocjonalną, co potęguje wrażenie dystansu i chłodu. Taki sposób interpretacji tekstu sprzyja odbiorowi albumu jako całościowego projektu narracyjnego, a nie zbioru autonomicznych utworów.
Moim ulubionym utworem z tego albumu jest RATUNKU!. Ten tytuł nie jest realną prośbą o pomoc, ale wewnętrznym krzykiem podmiotu, który uświadamia sobie własną bezradność wobec rzeczywistości, która go otacza i braku jakiejkolwiek formy ocalenia: „Nie ma Boga, nie ma cudów, nie ma Ciebie, nie ma Piotra, nie ma śpiewu, nie ma chórków”***. Ciąg wyliczeń jest pokazaniem poczucia przeciążenia emocjonalnego, zagubienia i niemożności znalezienia stabilnego punktu odniesienia podmiotu. W ten sposób jest on idealnie wpisany w metaforykę „zgasłych latarni”. Warstwa muzyczna utworu, utrzymana w stonowanej, minimalistycznej estetyce, nie przynosi oczekiwanego katharsis, lecz wzmacnia napięcie i poczucie zawieszenia.
Uważam, że album LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY jest spójną i dojrzałą wypowiedzią artystyczną, która wychodzi poza ramy muzyki popularnej i funkcjonuje jako wielowymiarowy tekst kultury. Minimalistyczna warstwa muzyczna podporządkowana jest słowu, co dodatkowo wzmacnia literacki charakter albumu. Teksty cechuje oszczędny, potoczny język, fragmentaryczna struktura oraz autoironia, które pozwalają uchwycić zarówno codzienne doświadczenia miasta, jak i stany wewnętrzne podmiotu mówiącego, w tym poczucie zagubienia, wycofania czy bezradności, jak w utworze RATUNKU!. Album można interpretować jako konsekwentne rozwinięcie strategii artystycznych charakterystycznych dla Taco Hemingwaya – narracyjności, miejskiego konkretu i introspekcji – a jednocześnie jako przykład rapu, który funkcjonuje nie tylko jako medium rozrywkowe, lecz także jako refleksyjny tekst literacki i kulturowy.
Przypisy
*Taco Hemingway Trójkąt [W]: Trójkąt Warszawski, 2014.
**Mata, Taco Hemingway, Kubi Producent Kurtz [W]: Młody Matczak, 2021.
***Taco Hemingway RATUNKU! [W]: LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY, 2025.