
Girls of Warsaw
Cztery kobiety, jedna profesja. „Girls of Warsaw” zadebiutowało na platformie Prime Video 18 września 2026 roku. Na czym skupia się dokument i czy możemy zobaczyć w nim coś dodatkowego niż z vloga na youtubie? Zapraszamy do przeczytania tekstu!
Girls of Warsaw
Kojarzycie „Keeping up with Kardashians?” Zbliżenie kamer, problemy dnia codziennego i dramatyczna muzyka w tle między rozmowami. Przenieśmy się więc na polskie podwórko, na którym Jessica Mercedes, Angelika Trochonowicz (Andziaks), Ola Nowak oraz Klaudia Sadownik – cztery influencerki z Warszawy – pragną nam ukazać swój świat od kulis. Według opisu oraz zapowiedzi Panie mają rozmawiać nie tylko o pieniądzach, ale też o hejcie, ambicjach oraz relacjach.
Sześcioodcinkowy dokument emitowany na platformie streamingowej Prime Video wzbudził jednak wiele kontrowersji.
Według opinii krytyków, nie pokazano nic innego jak to, co możemy też widzieć na portalach społecznościowych wymienionych wyżej influencerek. Ponadto wspomniane jest, że Panie mają ogromną kontrolę nad montażem całego dokumentu.
Ogromnym zarzutem widzów jest to, że powstaje komitywa przeciwko Jessice, która – jak wspomniała w Girls of Warsaw: Powroty (czyli ogólnym finałowym odcinku, gdzie wszystko jest omawiane według schematu konfrontacji między sobą) – przechodziła bardzo trudny czas. I rzeczywiście, jest to zauważalne w dokumencie: częste wychodzenie z nagrywek, nie uczestniczenie w kolacji, widać to także w rozmowach między bohaterkami dokumentu. Najwięcej do zarzucenia ma się jednak Aleksandrze Nowak, która pełniła rolę girl boss całej ekipy. Niestety jest to dosyć oczywiste, że wraz z Angeliką Trochonowicz nie zostawiają na Jessice suchej nitki:
„– Ale gdybyś nam powiedziała, że się źle czujesz to byśmy się zachowywały inaczej.”;
„–Dlaczego mamy pracować z osobami których nie lubimy?”
„– Bo taką mamy pracę.”
Pierwsze zdanie padło z ust Pani Trochonowicz, kiedy pojawia się temat stanu i samopoczucia Jessicii, druga wypowiedź to rozmowa między Klaudią Sadownik a Jessicą, gdzie ta zadaje Klaudii pytanie odnośnie pracy z osobami, za którymi nie przepadają i z którymi nie chcą współpracować.
Niestety, widzowie mówią o ogromnej toksyczności i fałszu, wylewających się z ekranu.
Oprócz tego, widzimy głupie śmiechy, poruszane są tematy jedzenia, sugerowanie, że Panie jedzą więcej niż Aleksandra Nowak. Wisienką na torcie jest zdanie o Ciąży geriatrycznej:
„Angelika mi zawsze mówi: "«Ola, wiesz, że już jest w twoim wieku ciąża geriatryczna? Musisz się spieszyć".» (...) Jak u mnie jest ciąża geriatryczna, to u ciebie, Jessica, niestety też — powiedziała. — My biologicznie jesteśmy stworzone do tego, żeby szybciej zachodzić w ciążę, bo później są różne problemy z tym związane. (...) Naprawdę, jest ciąża geriatryczna.” — kontynuowała Andziaks.
Aleksandra Nowak tłumaczyła się później, że ciąża geriatryczna jest naukowym określeniem.
Nie jest.
Ciąża geriatryczna to potoczne określenie ciąży u kobiety, która ukończyła 35. rok życia. Mówi się o wieku geriatrycznym oraz o tym, że w ciąży występującej po 35 roku życia statystycznie rośnie ryzyko pewnych powikłań, co również warto zaznaczyć. Widać było po reakcji uczestniczek, że to niefortunne zdanie wprowadziło je w osłupienie. Warto zaznaczyć, że problem niepłodności (obecnie) dotyczy około 1,5 miliona par, niektórzy nie decydują się na dziecko, a inni nie posiadają partnera/partnerki.
Zdanie wypowiedziane przez Panią Nowak i Panią Trochonowicz wywołało ogólny skandal.
Psychologowie wypowiadali się o narcystycznym podejściu do tematu, a analizy wskazywały na brak podstawowej wiedzy na temat określenia: Ciąża Geriatryczna.
Najmniej pretensji widzowie mają do Klaudii Sadownik ale jednocześnie zarzuca się jej, że nie zareagowała odpowiednio na krytykę spływającą do Mercedes. Klaudia Sadownik i Jessica Mercedes wypadają w dokumencie najbardziej naturalnie, to należy zaznaczyć.
Na platformie Filmweb ocena dokumentu wynosi 2,8/10 gwiazdek, a Paniom zarzuca się, że więcej dzieje się w ich vlogach na youtubie niż we wszystkich odcinkach i, że pokazały swoją prawdziwą (negatywną) twarz.
Pieniądze, ciąża, posiadanie partnera to jedyne, nad czym dywagują bohaterki dokumentu, nie pada w nim nic nowego.
Więc tutaj kieruję się z pytaniem do czytelników: Oglądaliście? A jak tak, to co sądzicie i czy takich produkcji powinno powstawać więcej?