
Halloween i wszystko co spooky
Halloween i wszystko co spooky
Wampiry, mroczny klimat zamczysk, dynie, cukierki, duchy i inne straszydła… Mowa oczywiście o Halloween! Już jutro najpiękniejsze święto w roku (przynajmniej według mnie). Każdy z Nas zna doskonale ten dzień i coś z nim kojarzy, jak na przykład wspomniane zbieranie cukierków, dzieci przebierające się za różne postacie... Ale właściwie skąd wzięło się to święto?
Nazwa Halloween najprawdopodobniej powstała od skróconej wersji All Hallows’ Eve, oznaczające wigilię Wszystkich Świętych. Geneza samego święta nie jest natomiast do końca znana. Najbardziej przystępna i również najpopularniejsza wersja mówi, że Halloween ewoluowało ze święta obchodzonego w Europie Północnej z okazji końca jesieni, a początku zimy. W Irlandii to święto jest znane jako Samhain („Koniec Lata”), w krajach anglosaskich występuje jako Blodmonath – „Krwawy Miesiąc”, a w krajach nordyckich jako „Zimowe Noce”.
Dzień ten był zarówno czasem radości, jak i niepokoju. Celebrowano udane zbiory, a także powrót bliskich do domów rodzinnych, ale również pojawiało się widmo nadchodzącej zimy. Wtedy brak słońca, głód oraz zimne noce dawały o sobie znać – na przełomie końca zimy i wczesnej wiosny umierało najwięcej ludzi.
Święto Samhain – można powiedzieć, że od niego wszystko się zaczęło. Kapłani celtyccy zwani druidami wierzyli, że w dniu Samhain granica między światem żywych, a zaświatami się zaciera, dzięki czemu duchy zarówno dobre, jak i złe mogły dostać się do naszego świata. Według wierzeń, bóg śmierci zsyłał dusze zmarłych, którzy odeszli w poprzednim roku, aby odpokutowali swoje zachowania. Ważnym elementem święta Samhain było rozpalanie ognisk – miały one przyciągać dobre duchy, a odstraszyć złe.
Prawdopodobnie też stąd pochodzi zwyczaj przebierania się za różne postacie, który jest praktykowany po dziś dzień. Na obchody święta Samhain druidzi zakładali czarne, długie stroje oraz ponacinane rzepy, na podobieństwo ówczesnych demonów i straszydeł.
Co stało się z tym świętem? Po 835 roku — pod wpływem chrześcijaństwa — zaczęło ono powoli zanikać. Przestano celebrować koniec lata w ten huczny i radosny sposób, a zaczęto spokojniej spędzać te dni w otoczeniu rodziny. Szczególnie zmieniło się to, gdy uroczystość Wszystkich Świętych została przeniesiona z maja na 1 listopada.
Tymczasem w Irlandii wszystkie te wierzenia i święta przetrwały. Irlandzcy imigranci sprowadzili swoje tradycje do Ameryki Północnej w latach 40. XIX wieku. Tak oto 31 października 1920 roku, po raz pierwszy w mieście Anoka w stanie Minnestota, odbyła się parada z okazji Halloween. Nawiązując do święta Samhain uczestnicy widowiska byli przebrani za popularne postacie. Każdego następnego roku w tym samym dniu, organizowano parady w identyczny sposób, a w 1937 roku oficjalnie ogłoszono Anokę światową stolicą Halloween.
Święto Halloween trafiło do Europy Zachodniej w drugiej połowie XX wieku, a pod jego koniec również do Europy Wschodniej i Środkowej.
Obecnie niektórzy neopoganie wciąż obchodzą Samhain i zbliżone do niego święta. Nie jest to już tak popularne, gdyż scenę przejęło dobrze znane Halloween, ale wciąż można wziąć udział w tym celtyckim obrzędzie.
Jak współcześnie obchodzimy Halloween? Czy w innych krajach jest to równie uwielbiane? Myślę, że najhuczniejsze zabawy odbywają się w Stanach Zjednoczonych – z resztą kiedy myślimy o tym święcie, Ameryka jest pierwszym krajem przychodzącym Nam na myśl, czyż nie? Jej mieszkańcy zaczynają przygotowania do Halloween dosyć wcześnie. Każda rodzina starannie dekoruje swój dom oraz ogród za pomocą lamp, sztucznych pająków czy wydrążonych dyń. Przygotowuje się także całe mnóstwo przekąsek nawiązujących do motywów tego święta – ciasteczka w kształcie duchów, „krwawe” babeczki i kolorowe koktajle. Na wycinanie dyń, zwane Pumpkin Carving, dzieci czekają z wielką niecierpliwością. Można to porównać z malowaniem pisanek na Wielkanoc – to ogrom zabawy! Popularną i bardzo znaną rozrywką jest także polowanie na cukierki, czyli Trick Or Treat – „cukierek albo psikus”. Zarówno dzieci, jak i dorośli przebierają się za różne postacie, i z zaangażowaniem krążą od drzwi do drzwi. Organizuje się nawet zawody, kto z rodziny zbierze ich najwięcej.
W Hiszpanii święto Halloween łączy się z obchodami lokalnego święta zwanego La Castanyada. Tego dnia organizuje się symboliczne pogrzeby. Wtedy rodziny zbierają się w domach, gotuje się potrawy kojarzące się z jesienią — pieczone kasztany, słodkie ziemniaki czy owoce — wszystko to ma związek z dawnymi zwyczajami wspominania zmarłych oraz końcem zbiorów.
Japonia może się pochwalić równie ogromnym zaangażowaniem, jak Amerykanie. Od lat na skrzyżowaniu Shibuya w Tokio, w okolicach 31 października, można zauważyć tłumy ludzi, przebranych w wymyślne stroje – od tych strasznych po bohaterów anime. Robione są sesje zdjęciowe, a pobliskie bary i puby organizują nocne wydarzenia halloweenowe.
Meksykańskie święto, zwane Dia de los Muertos (Dzień Zmarłych) obchodzone jest z nocy 1 listopada na 2. To kolorowa ceremonia, mająca na celu wspominanie bliskich oraz celebrację życia, a nie strachu przed śmiercią. Z pewnością kojarzycie bajki „Coco” z 2017 roku oraz „Księgę Życia” z 2014. Obydwie animacje w piękny i wzruszający sposób ukazują jak obchodzone jest Święto Zmarłych w Meksyku.
Również Rumunia, słynąca między innymi z Zamku Drakuli w Transylwanii, hucznie obchodzi Halloween. To tam, co roku, organizowana jest tematyczna impreza, trwająca od godziny 21:00 do 05:00 rano. Uczestnicy są zobowiązani do pojawienia się w przebraniach, prowadzone są zabawy, zawody, tańce oraz konkursy z nagrodami.
Jak wygląda to w naszym kraju? Polacy, mimo że uwielbiają zabawę, w kwestii Halloween są podzieleni. Świadczyć może o tym fakt, że następnego dnia obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych. Jest to w naszej kulturze bardzo ważny moment – rodziny spotykają się, aby upamiętnić swoich bliskich. Taka mieszanka uroczystości kreuje charakterystyczną atmosferę – kiedy dzieci bawią się w przebieranki i polowanie na słodycze, wiele rodzin skupia się na odwiedzaniu bliskich oraz zapalaniu zniczy na cmentarzach. Niemniej jednak przechadzając się po polskich miastach 31 października można napotkać w oknach wiele halloweenowych dekoracji, a w klubach czy barach wziąć udział w tematycznych imprezach.
Dla mnie Halloween to wyjątkowy dzień i szczególne święto. Kocham wszystko co z nim związane – horrory, mroczny klimat, znane zapewne każdemu charakterystyczne spooky vibes. Wieczorem uwielbiam ułożyć się na kanapie pod kocem, z herbatą i obejrzeć bajkę „Miasteczko Halloween” czy „Gnijącą Pannę Młodą”. To właśnie wtedy upiorne filmy nabierają szczególnego, magicznego klimatu.
Czy Wy też tak kochacie to święto? Życzę Wam wszystkiego upiornego i dobrej zabawy!