Powrót
Książki, które powinno się przeczytać chociaż raz w życiu

Książki, które powinno się przeczytać chociaż raz w życiu

Julia Kokoc
Autorka tekstu
Julia Kokoc
Instagram
Anna Majewska
Korektorka
Anna Majewska
Wiktoria Hyla
Autorka grafik
Wiktoria Hyla
1 marca 2026

Książki, które powinno się przeczytać chociaż raz w życiu

Są książki, które czytamy dla fabuły i są także takie, które czytają nas – rozbierają na części nasze lęki, przekonania i wyobrażenia o świecie. Do tej drugiej kategorii należą utwory, które pozostawiają w naszych głowach niepokojące pytania i skłaniają do refleksji na długo po zakończeniu lektury. Oto pięć propozycji książek, które warto przeczytać przynajmniej raz w życiu.

Szklany klosz Sylvii Plath

Ta jedyna powieść Sylvii Plath to literacko przetworzona historia jej własnych doświadczeń. Główna bohaterka, Esther Greenwood, dostaje szansę na „wielkie życie” – stypendium, prestiż, wyjazd do Nowego Jorku – a jednak zamiast euforii pojawia się pustka. Świat oferuje jej różne role, ale żadna nie wydaje się prawdziwa. Plath pisze o depresji bez metaforycznego upiększania – pokazuje jej fizyczność, bezsenność, rozpad myśli. To powieść o kryzysie tożsamości, o presji sukcesu i o tym, jak trudno być kobietą w świecie pełnym sprzecznych oczekiwań. Intymna, momentami duszna, ale niezwykle ważna pozycja. Autorka, miesiąc po wydaniu książki, popełniła samobójstwo.

 Opowieść podręcznej  Margaret Atwood

W Republice Gileadu kobiety zostają zredukowane do funkcji reprodukcyjnych, a język i religia przekształcają się w precyzyjne narzędzia kontroli. Ten dystopijny świat nie runął z hukiem, tylko osunął się niemal bezszelestnie. Najpierw odebrano kobietom pracę, potem dostęp do pieniędzy, w końcu prawo do samostanowienia. W Gileadzie nic nie dzieje się przypadkiem: słowa są ograniczane, aby zawęzić granice myślenia, a wiara zostaje podporządkowana ideologii. Jest to dystopia, która “boli”, bo brzmi zbyt realistycznie.

Proces  Franza Kafki

Kafka tworzy świat przypominający koszmar biurokratycznej machiny. Józef K. zostaje oskarżony, lecz nie dowiaduje się, o co dokładnie toczy się sprawa. System działa, choć nie ma widocznego centrum, a urzędnicy pozostają anonimowi i nieuchwytni. Człowiek próbuje nadać sens sytuacji, która z definicji jest absurdalna. To powieść o winie bez konkretnej winy oraz o potrzebie usprawiedliwienia własnego istnienia.

Frankenstein Mary Shelley

Victor Frankenstein, kierowany pragnieniem poznania tajemnicy życia, tworzy istotę z fragmentów ludzkich ciał. Jego „dzieło” to Stworzenie, które często błędnie utożsamiane jest z tytułowym nazwiskiem twórcy, Frankensteinem. Stworzenie nie rodzi się złe. Dopiero odrzucenie, samotność i brak miłości prowadzą je ku rozpaczy i przemocy. Powieść stawia pytania o granice nauki, odpowiedzialność twórcy i moralne prawo do ingerencji w życie. Choć uznawana za jedno z pierwszych dzieł science fiction, przede wszystkim pozostawia nas z pytaniem: kto w tej historii naprawdę jest potworem?

Katedra Marii Panny w Paryżu Victora Hugo

Zapomnijcie o disneyowskim Dzwonniku z Notre Dame. Victor Hugo tworzy monumentalną, niemal epicką opowieść o Paryżu XV wieku. W centrum znajdują się postaci wykluczone: garbaty Quasimodo, cyganka Esmeralda oraz rozdarty między wiarą a obsesyjnym uczuciem archidiakon Klaudiusz Frollo. Ich wzajemne relacje napędzają fabułę, w której pragnienie miłości zderza się z lękiem, prowadząc do dramatycznych konsekwencji.

Utwory te, choć różnią się kontekstem i formą, dotykają tego, co w człowieku najgłębsze i najbardziej wrażliwe – jego wnętrza. To opowieści o duszach wystawionych na próbę przez system, samotność, pychę, odrzucenie i lęk. Pokazują, że literatura najpełniej mówi o człowieku właśnie tam, gdzie zaczyna się jego kruchość i poszukiwanie sensu.

Książki, które powinno się przeczytać chociaż raz w życiu – Zaparzone Rozmowy