Powrót
Magia listopadowej filiżanki: historia herbaty i jej rytuały

Magia listopadowej filiżanki: historia herbaty i jej rytuały

Alina Kliks
Autorka tekstu
Alina Kliks
Instagram
Osoba spoza Zaparzonych
Korektorka
Osoba spoza Zaparzonych
Barbara Kuliga
Autorka grafik
Barbara Kuliga
Instagram
11 marca 2026

Magia listopadowej filiżanki: historia herbaty i jej rytuały

Listopad jest miesiącem przejściowym. Ani nie jest październikiem, kiedy obchodzimy Halloween, ani nie grudniem z Wigilią i Bożym Narodzeniem… Stajemy się w nim przygaszeni, czekamy na zimę, a za oknem często widzimy pluchę. Szukamy wtedy jakiegoś pocieszenia, czegoś, co da nam radość, ciepło. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem, zaraz obok koca, książki czy dobrego filmu, będzie herbata. Wyobraźcie sobie zimny wieczór. Za oknem pada deszcz, a Wy siedzicie z kubkiem parującego napoju – brzmi jak marzenie, prawda? Zatem rozsiądźcie się wygodnie, a ja zapraszam Was do przeczytania artykułu o magii i historii tego wspaniałego naparu.

Początki herbacianych naparów sięgają roku 2737 p.n.e., kiedy to mityczny cesarz chiński, Shennong, przypadkowo zaparzył kilka liści herbaty – prawdziwość tej historii jest trudna do zweryfikowania, jako że pierwsze zapiski Chińczycy datują na X wiek p.n.e. Na przestrzeni lat wierzenia i praktyki różnych ludów zamieszkujących ten kraj ulegały silnej regionalizacji. Dlatego też można napotkać tam liczne, różnorodne ceremonie picia herbaty charakterystyczne dla, na przykład, pomniejszych prowincji. Co ciekawe, napój ten jest darzony tak wielkim szacunkiem, że stał się kluczowym elementem tradycyjnych chińskich zaślubin

Około roku 803 n.e. mnich Dengyō Daishi przywiózł nasiona krzewu herbacianego do Japonii, gdzie podjęto się ich uprawy. Powstały też dwa różne obrzędy parzenia herbaty. W Japonii sztuka ta jest związana z ascetyczną filozofią oraz estetyką buddyzmu zen. Ceremonię tę zwie się chanoyu (co dosłownie oznacza „wrzątek na herbatę”) i celebruje do dziś.

W Indiach herbata pojawiła się jako masala czaj. Napój ten jest dostępny u sprzedawców ulicznych, nazywanych ćajwala, noszących czajniki z gorącym naparem i podających go w glinianych dzbanuszkach.

Rosjanie zetknęli się po raz pierwszy z herbatą w czasie podboju Syberii i kontaktów dyplomatycznych z Chinami w pierwszej połowie XVI wieku. Herbata (po rosyjsku czaj) była przygotowywana w samowarze w postaci bardzo mocnego naparu. Nic do niej nie dodawano, jedynie zagryzano kostką cukru. 

Do Anglii herbata trafiła w 1658 roku, za pośrednictwem holenderskich kupców, podróżujących do Azji w celach handlowych. To właśnie Holendrzy byli pierwszymi europejskimi importerami herbaty i dzięki nim rozprowadzanie jej do innych krajów stało się szybsze i prostsze. Do Polski herbata trafiła z Francji w roku 1664. Pierwsze wzmianki o parzeniu tego napoju pojawiają się w liście króla Jana II Kazimierza do żony Ludwiki Marii.

Polacy stosowali z początku herbatę jako formę zioła leczniczego. Napój ten miał na tyle wysoką cenę, że nie każdy mógł sobie na niego pozwolić, dlatego też pito go jedynie na dworach królewskich, magnackich oraz u bogatej szlachty i mieszczan. 

Istnieje wiele rodzajów herbaty. Do najbardziej popularnych należą:

  • czarna – zalewa się ją wrzącą wodą i parzy od trzech do pięciu minut. Po tym czasie zaczyna uwalniać się tanina (to naturalny związek chemiczny, który znajduje się w roślinach) nadająca herbacie cierpkiego i gorzkiego smaku;

  • zielona – należy ją parzyć w temperaturze od 60 do 80 stopni, do trzech minut. Liście zielonej herbaty są na tyle bogate w smak i właściwości, że można je parzyć nawet do trzech razy;

  • biała – ją także można parzyć trzykrotnie, w temperaturze 85 stopni. Najlepszy smak uzyskamy, jeśli będziemy ją parzyć od pięciu do siedmiu minut;

  • żółta – obecnie to najrzadziej produkowany rodzaj herbaty, proces jej parzenia jest taki sam jak w przypadku herbaty zielonej, różni się od niej natomiast kolorem oraz smakiem;

  • oolong – nazywana także „herbatą niebieską” lub „turkusową”. Wywodzi się z Tajwanu. Jej liście zostawia się na słońcu, aby wyschły a następnie wytrząsa się je w bambusowych koszach, aby się skruszyły. Sposób parzenia jest podobny do przyrządzania czarnej herbaty;

  • pu-erh – w Polsce nazywana czasem „herbatą czerwoną”. Charakteryzuje ją silny aromat oraz intensywny kolor;

  • herbaty aromatyzowane – inaczej określane „perfumowanymi”, powstają poprzez fuzję aromatów z liśćmi herbat czarnych, zielonych, oolong lub czerwonych. Dodaje się do takiej mieszanki płatki jaśminu, róży albo owocowe esencje zapachowe. 

Jak wiadomo, co kraj, to obyczaj. Sposoby przyrządzania herbaty na świecie są bardzo różne. Chiny, jako pionier herbaciany, zastosowały styl 2:1 – dwa razy więcej liści herbaty niż ilości wrzątku. Czas parzenia jest niezwykle krótki, napar jest parzony zaledwie kilkanaście sekund, dzięki czemu nie zdąży zgorzknieć i stracić pożądanego smaku. Powstałe w ten sposób napary zwane są gonfu. W Mongolii tradycyjnie przygotowuje się char caj, poprzez zagotowanie prasowanej zielonej herbaty w mleku (ale bez wody!), a do tego dodaje się mąkę, sól i masło zamiennie z łojem baranim. W Tybecie gotuje się zieloną herbatę w wodzie z dużą ilością mleka jaka i soli, a następnie ubija się ją w beczce do jednolitego, gęstego płynu. Tybetańczycy wciąż przyrządzają takie napary, traktując je jako tradycyjne napoje.

W Wielkiej Brytanii klasycznie parzoną herbatę podaje się z dodatkiem mleka – nabiera ona wtedy charakterystycznego słodkiego smaku. Indie proponują masala czaj (wcześniej już opisywaną), gdzie mocna czarna herbata urozmaicana jest wieloma dodatkami, jak na przykład mleko i przyprawy (kardamon, cynamon, goździki i inne). Jeśli dodamy do takiego naparu kakao, napój staje się mocha chai.

Sposób pakowania każdego rodzaju herbaty jest równie istotny jak sposoby jej parzenia, jeśli chcemy zachować jej właściwości. Można ją pakować w torebki – to najpopularniejsza postać, z jaką spotykamy się w Polsce. Taką herbatę nazywa się „herbatą ekspresową” od jej prędkości parzenia się. Postać tak zwanych „fusów” znana nam jest równie dobrze. Zasuszone liście herbaty, często skruszone, pakowane są w foliowe torebki. Herbata prasowana natomiast jest bardziej popularna w krajach Azji. Herbaciane liście albo w całości, albo starte na pył maszynowo prasuje się na kształt niewielkich kostek, kulek lub płytek.

Oczywiście – jak wszystko – herbata i jej spożywanie ma swoje jasne i ciemne strony.

Pozytywny wpływ herbaty na organizm

  • Zawiera dużo oksydantów – herbata bogata jest w polifenole, które chronią komórki przed uszkodzeniami, spowalniają procesy starzenia i wspierają odporność.

  • Wspiera koncentrację – to ten pozytywny aspekt zawartej w herbacie kofeiny, gdyż nie daje tak silnego pobudzenia jak kawa.

  • Może wspomagać metabolizm – na przykład herbata zielona poprawia trawienie.

  • Mimo działania moczopędnego, spożywana w niewielkich ilościach ma dobry wpływ na nawodnienie organizmu.

Negatywny wpływ herbaty na organizm

  • Niektóre herbaty zawierają kofeinę – może powodować problemy ze snem.

  • Możliwość podrażnienia żołądka – obecność taniny w herbacie może u niektórych osób wywołać nudności.

  • Zbyt gorący napój może zaszkodzić przełykowi – regularne spożywanie bardzo gorących płynów zwiększa ryzyko stanów zapalnych w gardle.

  • Może wypłukiwać wodę – ale jedynie gdy jest spożywany w dużych ilościach. Wtedy u niektórych osób może prowadzić do lekkiego odwodnienia.

Podsumowując, historia herbaty ma głęboko sięgające korzenie, sposoby jej parzenia oraz przyrządzania przechodziły wiele zmian, i do dziś możemy cieszyć się jej pysznym smakiem i aromatem.

Magia listopadowej filiżanki: historia herbaty i jej rytuały – Zaparzone Rozmowy