Powrót
Ruchy natury, życie wsi oraz konie – wystawa Chełmońskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie

Ruchy natury, życie wsi oraz konie – wystawa Chełmońskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie

Barbara Kuliga
Autorka tekstu
Barbara Kuliga
Instagram
Monika Konkol
Korektorka
Monika Konkol
Barbara Kuliga
Autorka grafik
Barbara Kuliga
Instagram
9 marca 2026

Ruchy natury, życie wsi oraz konie – wystawa Chełmońskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie

Józef Chełmoński (1849-1914) jest jednym z najwybitniejszych polskich malarzy. Ważnym aspektem w jego życiorysie i wpływie na twórczość był pobyt w Monachium w latach 1871-1874, gdzie uczęszczał do akademii monachijskiej. Związał się wówczas z polską kolonią artystyczną, w której skład wchodzili m.in. Józef Brandt i Maksymilian Gierymski. Zaprzyjaźnił się z Stanisławem Witkiewiczem i Adamem Chmielowskim. Istotną kwestią jest również jego pobyt na Ukrainie, ponieważ właśnie stamtąd wywodzą się jego obrazy, które miały znaczenie programowe dla polskiego realizmu.

W jego początkowej twórczości można było dostrzec wpływy Gersona, później dopiero nastąpiło uformowanie stylu Chełmońskiego poprzez jego obcowanie z naturą. Wrażliwość artysty na niezwykłość jego rodzimych okolic (mazowieckie pola i ukraińskie stepy) spowodowała, że znalazły odbicie w jego obrazach, ale także dynamiczny temperament i mistrzostwo formy ujawniły się w dziełach ukazujących rozpędzone sanie i zaprzęgi, przedzierające się przez śnieg, a także w doskonale oddanych scenach rodzajowych o wiejskiej tematyce.

Przenosząc się do świata malarstwa Chełmońskiego

Wchodząc do sali, możemy od razu odczuć, że jest to niezwykła wystawa. Tutaj obrazy nie wiszą, a oddychają. Można zauważyć, że jego malarstwo wyrasta z obserwacji szeroko pojętej natury. Kładł on na płótnie opowieści, które pachną wilgotną ziemią, grzmią kopytami koni i z których słychać zgiełk życia wiejskiego. Wystawa nosi nazwę Chełmoński, a kuratorką jest Aleksandra Krypczyk-De Barra.

Na samym początku stykamy się z obrazami, gdzie przestrzeń odgrywa znaczącą rolę. Znajdują się tam słynne obrazy takie jak: Babie lato (1875), Burza (1896), Bociany (1900). Można w nich zauważyć ogromny podziw wobec natury, która objawia się w różnej formie – raz pogodna, pełna spokoju, a raz powodująca lęk przed żywiołem. Widz ma wrażenie, że niemal czuje chłodne powietrze o świcie czy zapach traw po deszczu. Co ciekawe, niektóre jego obrazy zostały użyte w niezwykłym filmie pt. Chłopi (2023), którego reżyserami są Dorota Kobiela i Hugh Welchman. Film jest zrobiony metodą animacji, gdzie na początku zostały sfilmowane kadry, a następnie pomalowane farbami olejnymi na płótnach. Potem zostały zmontowane jako animowany film malarski.

Jednym z ważniejszych elementów charakterystycznych dla twórczości Chełmońskiego jest malowanie koni. Przedstawia je z niesamowitą dokładnością i emocją. Widz odczuwa, że konie pędzą w takim tempie, że nikt nie jest w stanie ich dogonić. Pojawia się więc pytanie – czy to nadal tylko obraz czy już film? Chełmoński malował konie tak, jak inni piszą poematy. W każdym skoku jest wolność, w każdym spojrzeniu – duma i dzikość. To nie tylko sceny z sań czy polowań – to opowieść o sile, niezależności i bliskości człowieka z naturą.

W kolejnych salach, poświęconym ludziom pracującym na wsi i prowadzącym życie chłopskie, możemy dostrzec szacunek autora do nich i ich pracy. Pokazuje on ich prawdziwe życie – bez upiększenia. Taki zabieg sprawia, że mamy świadomość, że ta codzienność jest prawdziwa. Bohaterowie pokazani na płótnach nie są idealizowani, a na ich twarzach możemy dostrzec determinację, w dłoniach historię pracy i sezonów.

Istotne miejsce w jego twórczości zajmują również ptaki – skowronki, żurawie, kuropatwy. Są one niepozorne, ale w tym pełne godności. Chełmoński potrafił dostrzec piękno w tym, co nas otacza, czyli w naturze – garść zboża na śniegu, zachód słońca nad stawem, trzepot skrzydeł ptaków. W swoich dziełach pokazuje to, że natura jest piękna i nie potrzebuje żadnych fajerwerków czy specjalnych efektów, żeby nas zachwycić.

Cała wystawa tworzy spójną opowieść o Polsce XIX wieku – o krajobrazie, który był domem dla zwierząt, ludzi i ich codziennych trosk. O miejscu, gdzie tradycja, przyroda i rytm pór roku były najważniejszymi punktami odniesienia.

Po wyjściu z wystawy zostaje wrażenie, że Chełmoński nie tylko malował obrazy. On uczył patrzeć – uważniej, spokojniej i z większym zrozumieniem dla tego, co nas otacza. Takim sposobem, opuszczając wystawę, zaczynamy zauważać rzeczy, którym zwykle nie poświęcaliśmy swojej uwagi.

Ruchy natury, życie wsi oraz konie – wystawa Chełmońskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie – Zaparzone Rozmowy