
Zaparzone polecajki – książki
Zebraliśmy dla Ciebie tytuły, od których nie sposób się oderwać. Sprawdź nasze rekomendacje i znajdź swoją kolejną ulubioną historię!
Szukasz książki, która wciągnie Cię od pierwszej strony i nie pozwoli zasnąć do późnych godzin nocnych? A może potrzebujesz czegoś lekkiego na weekendowy odpoczynek lub wartościowej lektury, która zostaje w głowie na dłużej?
W tym zestawieniu znajdziesz świetnie napisane historie, po które naprawdę warto sięgnąć — od trzymających w napięciu fabuł po skłaniające do refleksji opowieści. Odkryj nasze ulubione tytuły, wybierz coś dla siebie i zacznij nową czytelniczą przygodę!
Barbara – Sylvia Plath, Szklany klosz
Szklany klosz Sylvii Plath to poruszające, na wpół autobiograficzne arcydzieło, które wciąż pozostaje jednym z najgłębszych literackich świadectw zmagań z kryzysem psychicznym i presją społeczną. Powieść śledzi losy Esther Greenwood – ambitnej, utalentowanej studentki, która wygrywa prestiżowy staż w redakcji nowojorskiego magazynu. Zamiast drzwi do wymarzonej kariery, rzeczywistość przynosi jej jednak głębokie rozczarowanie, poczucie obcości oraz zderzenie ze sztywnymi, narzucanymi kobietom w latach pięćdziesiątych rolami. W tym świecie sukcesu i konformizmu Esther powoli zapada się w siebie, doświadczając działania tytułowego szklanego klosza – metafory depresji jako dusznego, izolującego więzienia, w którym człowiek czuje się odcięty od życia i oddycha własnymi, zatrutymi myślami. Uważam, że należy sięgnąć po tę pozycję przede wszystkim ze względu na jej niezwykłą, poetycką siłę wyrazu oraz chirurgiczną precyzję, z jaką Plath obnaża lęki przed niedopasowaniem, perfekcjonizmem i utratą kontroli nad własnym losem. To literatura niebywale szczera, która – mimo trudnej tematyki i upływu dekad – przynosi rzadkie poczucie współodczuwania, przypominając, że w ludzkim zagubieniu i walce o własne "ja" nigdy nie jesteśmy całkowicie sami.
Ada - Val Emmich, Steven Levenson, Benj Pasek oraz Justin Paul, Drogi Evanie Hansenie
Jak daleko można się posunąć, żeby poczuć, że jest się dla kogoś ważnym? Czy potrzeba bycia zauważonym może sprawić, że człowiek zacznie budować swoje życie na kłamstwach?
Drogi Evanie Hansenie to historia, która na pierwszy rzut oka może wydawać się opowieścią o szkolnych problemach i nastoletnich relacjach, ale szybko okazuje się czymś znacznie bardziej złożonym. Evan nie jest bohaterem, któremu wszystko przychodzi z łatwością. To chłopak zmagający się z brakiem pewności siebie i poczuciem, że nigdzie tak naprawdę nie pasuje. Każdy dzień jest dla niego wyzwaniem, a zwykła rozmowa z drugim człowiekiem potrafi urosnąć do rangi ogromnego problemu. Zbieg kilku wydarzeń i nieporozumienie sprawiają jednak, że nagle znajduje się w centrum zainteresowania. Po raz pierwszy ma wrażenie, że ludzie go słuchają, chcą z nim rozmawiać i dostrzegają jego obecność. Jest tylko jeden problem – wszystko opiera się na kłamstwie.
To książka, która może wywołać wiele różnych emocji i z pewnością nie pozostawi obojętnym na problemy poruszane na jej kartach. Nie jest pozbawiona trudnych momentów, ale właśnie dzięki nim wydaje się tak prawdziwa. Polecam ją wszystkim, którzy lubią historie psychologiczne, nieoczywistych bohaterów i opowieści przypominające, że za cudzym zachowaniem często kryje się znacznie więcej, niż jesteśmy w stanie dostrzec na pierwszy rzut oka.
Aleksandra - Anne Rice, Wywiad z wampirem
Wywiad z wampirem Anne Rice to absolutny klasyk współczesnej literatury gotyckiej, który całkiem niedawno doczekał się znośnego serialu, a w przeszłości także genialnej adaptacji filmowej. Pozycja ta jest obowiązkowa dla fanów szeroko pojętej literatury grozy, a przede wszystkim wampirów. Trwającą ponad dwieście lat historię targanego egzystencjalnymi dylematami Louisa de Pointe du Lac, jego ekscentrycznego towarzysza-kochanka-wampirzego twórcy Lestata oraz ich wampirzej prawie-córki Claudii, na zawsze uwięzionej w ciele pięcioletniego dziecka, poznajemy najpierw za pośrednictwem tytułowego wywiadu, którego w obskurnym hotelowym pokoju Louis udziela młodemu dziennikarzowi Danielowi. Anne Rice w czarującym, uwodzicielskim stylu przenosi czytelników do różnych miejsc i czasów z kultowym, klimatycznym Nowym Orleanem i tajemniczym Paryżem, domem Théâtre des Vampires na czele. Choć historię poznajemy z perspektywy nieludzkiego bohatera, najważniejsze są w niej zagadnienia człowieczeństwa, dobra i zła, samotności oraz skomplikowanych, niezwykle intensywnych relacji łączących bohaterów. Nieoczywisty erotyzm, zmysłowość i niezwykle barwny język Anne Rice tworzą atmosferę, której nie sposób podrobić Żadna inna książka nie wciągnęła i nie rozkochała mnie w sobie tak bardzo, jak Wywiad. Jeśli gotyk, literatura grozy i wampiry cokolwiek dla was znaczą – musicie po niego sięgnąć!
Amelia – Caro Claire Burke, Yesteryear
„Yesteryear” Caro Claire Burke to genialna i duszna satyra na współczesny ewenement influencerek z kręgu tradwife, które w mediach społecznościowych serwują milionom widzek wyidealizowaną, estetyczną wizję tradycyjnego wiejskiego życia. Główna bohaterka Natalie chwali się pieczeniem chleba na zakwasie i samowystarczalnością, skutecznie ukrywając przed obiektywem sztab niań, przemysłowy sprzęt oraz sztywną biznesową kalkulację. Wszystko ulega zmianie, gdy pewnego dnia budzi się w przerażającej rzeczywistości XIX wieku, gdzie zamiast estetycznych kadrów czeka na nią wyczerpująca i bezwzględna praca bez jakichkolwiek wygód. Burke z niezwykłą ostrością punktuje rozdźwięk między wyreżyserowaną na mediach społecznościowych pozą a brutalną prawdą o dawnej i współczesnej roli kobiet. To błyskotliwa, trzymająca w napięciu powieść, która bezlitośnie demaskuje obłudę i absurdy internetowego nurtu powrotu do tradycji.
Ania - Jose Saramago, Miasto ślepców
Miasto ślepców autorstwa Jose Saramago to książka, z jaką nigdy wcześniej się nie spotkałam, a którą z chęcią polecam wszystkim dookoła. Zadziwia czytelnika nie tylko pomysłem – opowiada o apokaliptycznym świecie, w którym ludzie nagle, bez żadnej wyraźnej przyczyny, zaczynają tracić wzrok – ale i wykonaniem. Także sposób tworzenia zdań Saramago jest niezwykły: długie, wielokrotnie złożone, które przypominają nieco strumień świadomości oraz brak wyraźnie wyznaczonych dialogów. Styl ten może nieco utrudniać lekturę, dla mnie jednak nadał jej pewnego rodzaju czaru.
Autor nie nadaje swoim postacią żadnych imion, obserwujemy więc historię złodzieja samochodów, lekarza, żony lekarza, dziewczyny w ciemnych okularach oraz wielu innych. Powieść śledzi losy ich wszystkich, poczynając od zwyczajnego życia, po „zachorowania na ślepotę”, aż po próbę przetrwania w świecie, gdzie prawie wszyscy zostają ślepcami. Ludzie u władzy nie mają pojęcia, co zrobić, każdy jest przerażony i próbuje ratować samego siebie, dlatego też zapada decyzja, by zamknąć wszystkich „chorych” w opuszczonym szpitalu psychiatrycznym, gdzie niewidomi będą radzić sobie sami. Jak łatwo się domyślić, w szpitalu toczy się walka o życie – i to, niestety, dosłownie. Ustalone zasady szybko przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Panuje tam głód, smród i wszelkie koszmary, o których tylko można by pomyśleć. Najbardziej poszkodowane są w tej sytuacji kobiety, co podkreślam!
Należy powiedzieć wyraźnie, że książka jest przerażająca, a raczej – przerażająco realna pod względem opisu zachowania ludzi, którzy są zachłanni i egoistyczni nawet w chwilach wielkiego kryzysu, jakim jest „epidemia białej ślepoty”. Miasto ślepców przedstawia to, co dzieje się z człowiekiem w trudnych chwilach, jak kruche jest społeczeństwo w sytuacji zagrożenia. Jest to historia, która na długo pozostaje w myślach i skłania do przemyśleń.
Alina - Neil Gaiman, Koralina
Zakochałam się w ekranizacji - w książce jeszcze bardziej. Każdy fan horroru z pewnością wie o czym mowa. 11-letnia Koralina przeprowadza się wraz z rodzicami do Różowego Pałacu i podczas zwiedzania nowego domu odkrywa tajemnicze drzwi. Jest to przejście do innego domu, który jednak wygląda identycznie jak jej. Pozory mylą.. nie tylko drugi dom jest pełen barw, śmiechu, pysznego jedzenia i zabawek. Są tam też drudzy rodzice, którzy chcieliby, żeby Koralina została z nimi na zawsze.
Książka z 2002 roku (i film z 2009) to mój must have i jedna z absolutnie ulubionych bajek, do której wracam wciąż i wciąż. Upiorny klimat, a jednocześnie kontrast dwóch domów udowadnia, że Neil Gaiman stworzył niesamowite (choć krótkie) dzieło, z pewnością warte uwagi.
Asia – Michał Śmielak, Śnieg przykryje
Czy można zostawić za sobą przeszłość, która odebrała nam poczucie bezpieczeństwa i na zawsze zmieniła nasze życie?
Śnieg przykryje Michała Śmielaka to książka, która pod pozorem kryminalnej zagadki skrywa znacznie trudniejszą i bardziej bolesną historię o przemocy domowej, traumie i ranach, które nie zawsze goją się wraz z upływem czasu. Autor zabiera czytelnika do świata, w którym dom zamiast schronieniem staje się miejscem strachu, a powrót człowieka sprzed lat potrafi zburzyć wszystko, co udało się zbudować na nowo. Dzięki umiejętnemu połączeniu retrospekcji, tajemnic i psychologicznej głębi bohaterów kolejne elementy układanki stopniowo odsłaniają prawdę, która okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
Szczególnie poruszające jest to, jak Śmielak pokazuje, że uwolnienie się od sprawcy nie zawsze oznacza uwolnienie się od wyrządzonych przez niego krzywd. Czasem strach, gniew i bolesne wspomnienia pozostają z człowiekiem na długo, wpływając na jego decyzje i relacje z innymi. To właśnie dlatego Śnieg przykryje nie jest wyłącznie kryminałem, w którym najważniejsze okazuje się rozwiązanie zagadki, ale również opowieścią o tym, jak przemoc potrafi zmienić ludzkie życie i jak trudno odbudować je po latach cierpienia.
Tytułowy śnieg staje się symbolem tego, co można ukryć przed światem, ale czego nie da się tak łatwo wymazać z pamięci. Podczas lektury trudno nie zastanowić się nad tym, czy prawda zawsze powinna ujrzeć światło dzienne i czy każdy zasługuje na drugą szansę, niezależnie od krzywd, które wyrządził.
Uważam, że to jedna z tych historii, które zostają w czytelniku na długo po przewróceniu ostatniej strony książki, ponieważ przypominają, że za zamkniętymi drzwiami mogą rozgrywać się dramaty, o których świat nigdy się nie dowie. Jeśli szukacie kryminału, który nie tylko trzyma w napięciu, ale również porusza i skłania do refleksji nad ludzką naturą, Śnieg przykryje zdecydowanie zasługuje na Waszą uwagę.
Dominika - Petra Dvořáková, Wrony
Nie jest to książka łatwa do przetrawienia i pewnie dlatego tak ją uwielbiam. Wulgarna i bolesna, niekomfortowa, opowiada bez epatowania zbędnym patetyzmem o dysfunkcyjnym “gnieździe ludzi”. Rdzeń historii stanowi trudna relacja matki z córką, opowiedziana z obu ich perspektyw. Naturalistyczny i opis przemocy, także tej seksualnej, traumy pokoleniowej, zaniedbań i życia w stanie ciągłego konfliktu - wszystko to, przeczytane ze świadomością wykorzystania ogromnej ilości wątków autobiograficznych, ściska za serce i pozostawia z poczuciem niepokoju. Storybox stworzyło wybitny audiobook, czytany przez Kaję Walden oraz Ilonę Chojnowską.
Emilia K. - Melissa da Costa, Cały ten błękit
Jak bardzo przeszłość bohaterów wpływa na ich teraźniejszość i co może się stać, gdy wspomnienia zaczną się zacierać? Czy są takie rany, których nic nie jest w stanie uzdrowić? Melissa da Costa zaprasza czytelników nie tylko do podróży kamperem po Francji wraz z Emilem i Joanne, ale także do podróży przez kolejne etapy wczesnej postaci choroby Alzheimera, towarzyszenia bohaterom w budowaniu ich specyficznej relacji oraz do zanurzenia się razem z nimi w przeszłość, od której oboje chcą uciec, a którą w rzeczywistości każdego dnia zdają się przeżywać na nowo. To historia, której tłem są między innymi francuskie Pireneje, ale sednem – próba życia w pełni na tyle, na ile pozwala postępująca choroba. Cały ten błękit z pewnością skłania do refleksji nad tym, jak ulotne może być wszystko to, co mamy, nawet nasze wspomnienia…
Emilia R - M. L. Rio, A jeśli jesteśmy złoczyńcami
Jesień to ekscytujący sezon, głównie dzięki pewnym książkom, których wyjątkowy klimat porywa na parę godzin. O ile nie na całą noc. Gdy myślę o takich tytułach, to od razu nasuwa mi się A jeśli jesteśmy złoczyńcami autorstwa M. L. Rio. To historia pełna niuansów, tajemnic, intryg, walki o uznanie… i śmierci. Autorka przedstawia perypetie grupy sześciu studentów elitarnej uczelni, których łączy przyjaźń - jednak czy może ona istnieć, tak naprawdę, kiedy każdy z nich zrobi wszystko, aby zaistnieć jako aktor? Kiedy teatr jest ich całym życiem, kiedy nie wiadomo, czy ktoś wyszedł z roli? Kiedy jeden z nich umiera?
Na stronach książki miesza się zarówno teraźniejszości, jak i przyszłość - kiedy z więzienia wychodzi jeden z grupy aktorów, skazany za morderstwo, którego popełnił, bądź nie, i odwiedza go emerytowany detektyw, chcący się dowiedzieć, jak było naprawdę. Według mnie jest to świetna historia na jesień, powiedziałabym nawet, że A jeśli jesteśmy złoczyńcami stanowi pewien element definicji dark academia - a z czym innym kojarzą się jesienne książki, jeśli nie właśnie z tą estetyką?
Feliks – Donna Tartt, Tajemna historia
Jedną z nielicznych książek, do którychj wracam co roku, kiedy chcę się zrelaksować, jest Tajemna historia Donny Tartt. To powieść-matka dla odnogi powieści kampusowej, jaką jest dark academia, którą wielu internautów i internautek kojarzy z estetycznymi zdjęciami bibliotek, księgarni, rękopisów oraz innych analogowych przyrządów związanych z jakąś formą uprawniania bądź konsumowania literatury. Dla osób, które uwielbiają śledzić (o)powieści niewiarygodnych narratorów, na pewno stanie się wartą uwagi pozycją. Donna Tartt ma zdolność urzekania czytelnika słowem i sposobem, w jaki jej narrator-bohater snuje swoją historię. Polecam czytać ją z kubkiem ciepłej herbaty lub kawy w ręce, ale – wbrew powszechnym opiniom – nie jesienią, a zimą. Docenicie tę radę, gdy dobrniecie do odpowiedniego rozdziału. Szczególnie, jeśli będziecie czytać przy uchylonym oknie, za którym będzie prószyć śnieg.
Julia – Remigiusz Mróz, Czarna Madonna
Samolot pasażerski znika bez śladu, a na jego pokładzie znajduje się narzeczona Filipa, byłego księdza, który próbuje rozwikłać zagadkę jego zaginięcia. Szybko okazuje się jednak, że nie jest to zwykła katastrofa ani kolejna sprawa, którą można zamknąć w kilku raportach. Pojawiają się niepokojące poszlaki, religijne symbole i wydarzenia, które zdają się przeczyć znanej nam logice. Remigiusz Mróz odchodzi od klasycznego kryminału i zabiera czytelnika w mroczny świat egzorcyzmów. To przede wszystkim historia pełna tajemnic, nieoczywistych tropów i atmosfery, która sprawia, że nawet najbardziej racjonalne wyjaśnienia zaczynają budzić wątpliwości. Co ciekawe, sam autor przyznał, że „po raz pierwszy podczas pracy nad książką zdarzyło mi się obudzić w środku nocy z przerażeniem, mając jeszcze przed oczami sceny, nad którymi pracowałem za dnia”. Skoro nawet jego własna historia nie pozwalała mu spokojnie spać, to chyba najlepsza zachęta, by przekonać się, co tak naprawdę kryje się za tajemnicą Czarnej Madonny. Uwierzcie mi, tam nic nie jest takie, na jakie się wydaje.
Kamila – Jakub Małecki, Obiekty głębokiego nieba
Są takie książki, które po przeczytaniu zostawiają w nas coś trudnego do nazwania. Dla mnie właśnie taka jest najnowsza powieść Jakuba Małeckiego. Podczas lektury szczególnie poruszyła mnie cisza między bohaterami, emocje, których nie potrafią wyrazić, i bliskość, która czasem istnieje, a mimo to pozostaje nieosiągalna.
Lubię to, jak Małecki potrafi z pozornie zwyczajnych historii wydobyć coś głęboko ludzkiego. Pisze o samotności, rodzinie, przemijaniu i niewypowiedzianych żalach bez zbędnego patosu, a jednak trafia prosto w czułe miejsca. Ta książka skłoniła mnie do refleksji nad tym, jak bardzo przeszłość potrafi nas kształtować i jak trudno czasem dotrzeć do drugiego człowieka, nawet jeśli jest tuż obok.
Zamknęłam ją z melancholią i myślami, które nie chciały od razu ucichnąć. I chyba właśnie za to najbardziej cenię taką literaturę — nie daje gotowych odpowiedzi, ale zostaje z nami na dłużej. Jeśli lubicie książki, które poruszają cicho, ale głęboko, bardzo Wam ją polecam.
Magdalena - Jennette McCurdy, Cieszę się, że moja mama umarła
Pozycja dla miłośników historii szczerych do bólu, którzy wolą zmierzyć się z traumatycznymi doświadczeniami skrywanymi za kulisami sławy niż z demonami rodem z fikcyjnych horrorów. Książka jest gorzką autobiografią Jennette McCurdy, aktorki dziecięcej znanej z seriali Nickelodeona, a przede wszystkim z iCarly jako Sam Puckett.
Jej ekranowa bohaterka jaką zapamiętaliśmy, uchodziła za agresywną chłopczycę z ogromną miłością do jedzenia. Za tą kreacją stała jednak brutalna rzeczywistość, w której Jennette zmagała się z anoreksją, później bulimią, oraz toksyczną, współzależną relacją z matką.
Poruszające przeżycia Jennette dotknęły najczulszych miejsc w mojej duszy. Najbardziej boli świadomość, że jako dziecko oddała własne dzieciństwo, by zaspokoić ambicje matki, jednocześnie budując nasze własne.
Maja - Nancy H. Kleinbaum, Stowarzyszenie Umarłych Poetów
Is it a better speak or to die - nie jest to ze Stowarzyszenia Umarłych Poetów ale idealnie pasuje do tej powieści.
Grupa młodych mężczyzn pod rygorystycznymi wpływami akademii Weltona pragnie dodać do swojego życia coś nowego za pomocą poezji, w tym ma im pomóc John Keating - nauczyciel języka angielskiego który w głównych bohaterach pragnie obudzić emocje związane z poezją i jej użyciem w codziennym życiu. Zachęca ich do rozwijania pasji i samodzielnego myślenia oraz korzystania z życia. Przoduje w tym Neil Perry który ma marzenia niestety przygaszone przez apodyktycznego ojca
Neil z przyjaciółmi niemniej jednak reprezentuje wolność, przyjaźń i podążanie swoimi ścieżkami a najważniejszym przesłaniem filmu jest hasło z łaciny Carpe Diem - chwytaj dzień.
Cała historia jest w aurze sezonu jesienno zimowego. Idealna do deszczowego wieczoru oraz ciepłej gorzkiej herbaty.
O capitan, my capitan!
Manuela – Sophie Gilbert, Girl on girl. Jak popkultura zwróciła kobiety przeciwko sobie.
Najnowsza publikacja brytyjskiej dziennikarki i eseistki Sophie Gilbert ma słowo popkultura w nazwie i wpisująca się w obecne trendy estetyczne, kolorową okładkę. Autorka zaprasza nas do podróży przez ostatnie trzy dekady kultury w której przyszło nam żyć i nie jest to podróż wesoła. Z każdą stroną, z każdym podanym przez Gilbert przykładem rośnie w nas irytacja i niezgoda na to co przeczytaliśmy, tym większa, że nie są to wymysły autorki a realne, świetnie udokumentowane zjawiska, trendy i wydarzenia które kreowały to jak postrzegane i seksualizowane są kobiety i jak media w tych procesach uczestniczą. Popkultura nie tylko czerpie korzyści z nastawiania kobiet przeciwko sobie ale też z robienia kobiet paranoiczek. Lektura Girl on girl to jednak świetnie udokumentowana analiza tych mechanizmów, która obala ich słuszność i wskazuje winnych. A mimo to sama lektura jest przyjemna i czasami łatwo dać się zwieść warsztatowi autorki, który sprawia że ciężar tych treści wydaje się lżejszy. Nawet jeżeli w trakcie czytania narasta w nas irytacja, to ostatecznie największą satysfakcję mamy właśnie z tego co przeczytałyśmy, z wiedzy i świadomości którą dzięki lekturze zdobyłyśmy.